wtorek, 23 lutego 2010

Nieskuteczna dieta, dlaczego? Indywidualna dieta najlepsza dieta dla Ciebie.

Odchudzanie to ubytek tkanki tłuszczowej organizmu na skutek dostarczenia mu 
mniejszej ilości kalorii, niż wynosi jego dzienne zapotrzebowanie. Na diecie organizm 
ludzki energię potrzebną do normalnego funkcjonowania czerpie ze spalania zapasów 
zgromadzonych w postaci   tłuszczu.  Niezwykle skuteczne  i  najbardziej  korzystne  jest 
powolne tracenie tkanki  tłuszczowej. To do nas należy decyzja,  czy chcemy chudnąć 
szybciej  kosztem większych wyrzeczeń dietetycznych,  czy wolniej   i  skuteczniej  przy 
mniejszych ograniczeniach kalorycznych. Na początku stosowania diet odchudzających 
masa naszego ciała szybko się obniża w wyniku utraty nie tylko tkanki tłuszczowej, ale 
również wody.  Później  utrata wody ulega zmniejszeniu  i  ubytek masy ciała staje się 
wolniejszy.  Wiele   osób   w   takim   momencie   rezygnuje   z   diety,   uważając   ją   za 
nieskuteczną.   Tymczasem   nie   należy   rezygnować,   za   to   warto   uzbroić   się   w 
cierpliwość.   Dieta   powinna   być   tak   skonstruowana,   aby   tracić   na   wadze   1   kg 
tygodniowo.  Szybsze   tempo odchudzana  jest   szkodliwe dla zdrowia.  Większe  straty 
wagi można uzyskać poprzez aktywność fizyczną.
Na   świecie   istnieją   tysiące  wysokodochodowych   ośrodków  zajmujących   się 
żywieniem i utratą wagi. Napisano mnóstwo książek i artykułów na temat odchudzania. 
Wymyślono multum diet odchudzających. Na rynku istnieją olbrzymie ilości produktów 
o niskiej zawartości tłuszczu. I gdyby istotnie działały tak, jak to opisują autorzy, liczba 
osób   otyłych   systematycznie   by   się   zmniejszała.  W  rzeczywistości   jest   wprost 
przeciwnie, a problem stale rośnie. Walka z otyłością zakończyła się wielką przegraną. 

Dlaczego próby odchudzania są mało skuteczne? Dlaczego diety okazały się największą 
klęską współczesnej medycyny?
Diety   są   na   ogół   zaplanowane   na   określony   czas,   dlatego   też   wyniki   są 
okresowe.  Osoby  otyłe   stosują  wyrzeczenia   i   ostrą   dyscyplinę   przez   dni,   tygodnie, 
miesiące,   aby   osiągnąć   wyznaczony   cel,   a   gdy   go   już   osiągną,   natychmiast 
rozpoczynają   działania   przekreślające   ich   dotychczasowe  wysiłki.  Wiele   też   osób 
wypróbowuje po kolei różne diety dlatego, że nie dają spodziewanych efektów.  
Odchudzanie  przypomina  wstrzymywanie  oddechu.   Jest  możliwe   tylko przez 
określony   i   bardzo   krótki   okres   czasu.   Potem  trzeba   zaczerpnąć   olbrzymi   haust 
powietrza.  Również po głodówce człowiek zjada wszystko,  co mu wpadnie w  ręce. 
Stosowanie   diety   jest  więc   nienaturalne.   Zrzucanie   zbędnych   kilogramów metodą 
niedojadania także nie jest słuszne. Osoba ograniczająca do minimum racje pokarmowe 
jest  wiecznie   głodna   i   opętaną   obsesją   jedzenia.  Większość   ludzi   otyłych   pomimo 
ograniczaniu jedzenia wciąż przybiera na wadze,  a to dlatego,  że zła jakość pokarmu 
zjadanego   w   niewielkich   ilościach   zmusza   ich   organizmy   do   wiecznej   walki   o 
zmagazynowanie każdej zjedzonej kalorii. 
Profesor   Uniwersytetu   Kalifornijskiego   w   Los   Angeles   dr   Jim   Barnard 
zdziwiony jest,  że otyli  pacjenci spożywając tak niewiele złych pokarmów,  wcale nie 
chudną. W latach 1980–1991 wśród Brytyjczyków poziom spożycia kalorii obniżył się 
o 10%, a pomimo to liczba osób otyłych wzrosła dwukrotnie. Paradoks w odchudzaniu 
prezentują   Amerykanie.   Oni   to   chcąc   schudnąć,   zaczęli   jadać   produkty   nisko-   i 
beztłuszczowe, co w konsekwencji doprowadziło do ich gwałtownego tycia. 
W  całym  tym  zamieszaniu   zapomniano,   że  miliony  Amerykanów  i   cztery 
miliardy ludzi na całym świecie doskonale umie kontrolować swoją wagę. Nie tylko nie 
tyją, ale mają tylko tyle tkanki tłuszczowej, ile chcą, a jak to robią, pozostaje wyłącznie 
ich sekretem. W środkowych Chinach trudno byłoby odnaleźć człowieka grubszego niż 
maratończyk.  Nie cierpi  on biedy,  głodu,  nie brak mu energii  umysłowej.  Czuje się i 
wygląda   dobrze.  Zachowuje   zdolność   kontroli   swojej  wagi   nie   dzięki  magicznym 
sztuczkom, ale rodzajowi pokarmu, który w jego kraju spożywa się od tysięcy lat...